3czekolady.pl: naciągacze domagają się 149 zł miesięcznie.

Problem na szczęście już chyba rozwiązany.Pobieraczek został ukarany karą 240 tys złotych przez UOKIK.ALE UWAGA NA KLONY POBIERACZKA!!!!Przeczytacie tutaj o serwisach działających jak pobieraczek.

3czekolady.pl: naciągacze domagają się 149 zł miesięcznie.

Nieprzeczytany postautor: stefan » 10 sty 2014, o 22:29

Nabici w butelkę klienci serwisu 3czekolady.pl szykują przeciwko niemu pozew zbiorowy. Właściciele sklepu robią arogancką minę do złej gry. A Rzecznik Konsumentów radzi: Nie płacić ani grosza!

Taniezakupy, Plikostrada, Dobre-programy, Megademot, Karierowo - te serwisy w 2013 roku często pojawiały się na naszych łamach w roli czarnych charakterów. Nic dziwnego. Wszystkie one są przykładami na to, że oszuści grasujący w sieci chwytają się różnych sposobów, by wyciągnąć od internautów pieniądze, nie oferując nic w zamian.

Niestety nowy, 2014 rok nic pod tym względem nie zmienił. Na liście miejsc w internecie, które należy omijać szerokim łukiem pojawił się kolejny serwis, którego nazwa tylko pozornie kojarzy się ze słodkim smakiem czekolady.

Najdroższe słodycze świata

Mowa o ofercie strony 3czekolady.pl, która pojawiła się w sieci w połowie grudnia 2013 roku. Propozycja serwisu w gorącym, przedświątecznym okresie wydawała się bardzo kusząca. Nic więc dziwnego, że przyciągnęła uwagę wielu internautów.

- Na początku drugiej połowy grudnia w Internecie pojawiła się bardzo atrakcyjna oferta - pisze w mailu do redakcji Justyna. - Za udostępnienie informacji o działalności sklepu 3czekolady na Facebooku konsument miał otrzymać kupon na darmowy kosz słodyczy. Był to jedyny i wyraźny warunek skorzystania z tej oferty. Informacje pojawiły się na stronie portalu zafree.pl, miejscu gdzie można znaleźć mnóstwo ofert z darmowymi produktami. Portal podkreślał fakt, iż oferta jest bezpłatna i ilość darmowych koszy słodyczy jest limitowana.

Z relacji naszej Czytelniczki wynika, że dalszy ciąg całej historii stawał się coraz bardziej niepokojący.

- Regulamin na stronie sklepu, nie zawierał niepokojących informacji - wspomina Justyna. - Takich regulaminów konsumenci czytają setki. Nie było w nim mowy o kosztach, kwotach, które jak się później okazało związane były z rejestracją w tym miejscu. Podając swoje dane kliknęłam w link potwierdzający rejestrację.

Później na światło dzienne zaczęły wychodzić same przykre fakty. Okazało się, że klikając w ten link automatycznie zawarłam z firmą umowę i powinnam zapłacić abonament 149 zł miesięcznie na czas nieokreślony. Mail z linkiem aktywacyjnym zawierał niewinny załącznik, ,,potwierdzenie'', w którym znajdowała się umowa i nieco inny regulamin.

Nie było o tym wcześniej ani słowa!

W momencie gdy konsumenci zaczęli się orientować, że coś jest nie tak, portal Za free usunął wszelkie informacje o tej ofercie i sukcesywnie kasował wszystkie negatywne komentarze, których konsumenci pisali dość sporo. Podobnie było z próbami kontaktu ze sklepem. Telefon nie odpowiadał, podobnie jak adres mailowy. Nie było też możliwości usunięcia konta przez stronę internetową. Jak się okazało bardzo dużo osób popadło w tą sytuację.

Kto mieczem walczy..

...od miecza może zaraz nie zginie, ale ma szansę nabawić się kłopotów. Klienci sklepu 3czekolady.pl, którzy nie tylko nie dostali obiecanych koszy łakoci, ale w dodatku wpadli w sprytnie zastawioną pułapkę, sami postanowili wykorzystać internet. Tym razem po to, by bronić się przed oszustami. Na Facebooku dość szybko powstała grupa o nazwie Wykiwani przez kosz słodyczy. Oszukani przez wspomniany serwis internauci udzielają tam sobie wzajemnego wsparcia. W chwili przygotowywania tego tekstu grupa liczyła ponad 500 osób. Jej członkowie postanowili wnieść pozew zbiorowy przeciwko właścicielowi serwisu 3czekolady.pl. Szybko jednak okazało się, że z postawieniem naciągaczy przed sądem mogą być kłopoty, bowiem firma jest zarejestrowana... na Cyprze. Tymczasem sklep w najlepsze kontynuował swój proceder wyciągania od internautów pieniędzy.

- Konsultacje z rzecznikami, prawnikami i mediami utwierdziły wszystkich w przekonaniu, że wysłanie odstąpienia od umowy na adres mailowy sklepu powinno załatwić sprawę - pisze w swoim mailu Justyna. - Osoby poszkodowane wysyłały również takie odstąpienia na adres siedziby na Cyprze. Mimo tego w ostatnich dniach otrzymaliśmy pierwsze faktury do zapłaty. Termin wpłaty minął 7 stycznia 2014 roku. Co najciekawsze, faktury są w języku angielskim.

Członkowie grupy Wykiwani przez kosz słodyczy poinformowali na Facebooku sklep 3czekolady.pl o swoim zamiarze wniesienia wspomnianego pozwu zbiorowego. Reakcja była co najmniej zaskakująca.

- Początkowo dostaliśmy odpowiedź cyt. "(…) Dodam również, że z racji mojego doświadczenia, wiedzy oraz charakteru przedmiotowej sprawy, bardzo liczę na Państwa pozew zbiorowy (czym więcej osób tym lepiej)" . Komentarz został zakończony jakże sympatyczną emotikonką w postaci uśmiechu - relacjonuje z kolei iwaaa91, kolejna internautka, która padła ofiarą naciągaczy.

- Niedługo potem dostaliśmy informację, że to nie my podamy spółkę do sądu, tylko spółka poda nas w związku z cyt. "licznymi naruszeniami dóbr osobistych spółki którą reprezentuję, oraz uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstw na jej szkodę". Dodatkowo dostaliśmy informację, że każda osoba zawierająca umowę ze spółką posiada indywidualny regulamin, co jest totalną nieprawdą (kilkaset osób porównywało screeny swoich regulaminów). Czy sklep, który kłamie nawet w tak błahej sprawie może być wiarygodny?

Do pracownika sklepu 3czekolady padło pytanie "dlaczego nie przyjmujecie odstąpienia od umowy". Jego odpowiedź wyglądała tak: "przyjmujemy odstąpienie tylko przed kliknięciem w link aktywacyjny, po kliknięciu w link, konsument traci możliwość odstąpienia z mocy prawa (art. 10 ust. 3 pkt. 1 wiadomej ustawy) ;)".

W tym miejscu pragnę zaznaczyć, że umowa zostawała zawarta dopiero PO kliknięciu w link aktywacyjny, zatem to kolejna bezsensowna wymówka ze strony sklepu. Warto też zauważyć, iż przedstawiciel w/w spółki miał wyjątkowo dobry humor, na co wskazują uśmiechnięte minki oraz serduszka po każdym komentarzu. Czy tak zachowuje się poważny człowiek na dość wysokim stanowisku? Kolejną dziwną kwestią jest ukrywanie danych osobowych właściciela oraz pracownika. Osoba z którą korespondowaliśmy stwierdziła, że "Dane prezesa są publicznie dostępne." Na stronie internetowej sklepu takich danych nie znaleźliśmy, a na prośbę o podanie ich ktoś zaoferował nam wykupienie tej informacji za jedyne 10 euro. Z godziny na godzinę korespondencja ze sklepem stała się coraz bardziej arogancka.

Ktoś z dużym pewnie ubawem odpisywał polecając kancelarię prawniczą, która podobno wszystko wygrywa i informował, że sklep 3czekolady bardzo lubi wyzwania.

Nie płacić ani grosza!

Wyjątkowa arogancja naciągaczy z serwisu 3czekolady.pl może świadczyć o tym, że są oni pewni swego. Prawdopodobnie mają głębokie przekonanie, że istotnie udało im się wykiwać setki, jeśli nie tysiące naiwnych internautów. Że sami są nietykalni, a teraz zacznie do nich płynąć rzeka pieniędzy. Chyba jednak nie wzięli pod uwagę jednego: Że oszukani klienci sklepu po prostu im nie zapłacą. I że nie spotkają ich z tego powodu żadne konsekwencje.

W grudniu 2013 roku w internecie i w mediach pojawiły się informacje o tym, że swoje postępowanie w sprawie praktyk sklepu 3czekolady.pl rozpoczął Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zaalarmowany przez ofiary oszustwa. Okazuje się jednak, że to nie do końca prawda, a cała sprawa jest dosyć skomplikowana.

- Do tej pory otrzymaliśmy pięć oficjalnych doniesień o praktykach stosowanych przez serwis 3czekolady.pl - przyznaje w rozmowie z Komputer Światem Agnieszka Majchrzak z UOKiK. - Nie rozpoczęliśmy jeszcze jednak oficjalnego postępowania w tej sprawie. Przyglądamy się jej, między innymi z uwagi na to, że właściciel serwisu to firma zarejestrowana na Cyprze. Prawdopodobnie zawiadomimy jednak o sprawie cypryjski odpowiednik UOKiK-u.

Poszkodowani klienci 3czekolad.pl szukali też pomocy u Longiny Kaczmarek, szczecińskiego Rzecznika Konsumentów. Ona jednak także potwierdza, że z powodu "cypryjskiego śladu" interwencja Rzecznika będzie trudna.

- W takiej sytuacji raczej niewiele możemy zrobić - mówi Kaczmarek. - Nie ulega jednak wątpliwości, że w tym wypadku mamy do czynienia z ewidentną próbą oszukania konsumentów. Autorzy tego procederu liczą tylko na jedno - że uda im się zastraszyć ludzi groźbami wniesienia przeciwko nim spraw do sądu i zastosowaniem innych narzędzi prawnych. Dlatego jedyne co można zrobić, to wykazać się psychiczną odpornością i całkowicie zignorować podobne naciski oraz pogróżki. I w żadnym wypadku nie płacić wyimaginowanych sum, których żądają serwisy działające podobnie do 3czekolady.pl. W mojej długoletniej praktyce Rzecznika Konsumentów nie słyszałam jeszcze o procesie, który właściciele takich stron czy serwisów wytoczyliby konsumentom.

Bat na Pobieraczka i spółkę?

Stronę 3czekolady.pl można śmiało zaliczyć do tak zwanych serwisów pobieraczkowych, które swoją nazwę czerpią od pierwszego i najbardziej znanego tego typu przekrętu o nazwie Pobieraczek, słusznie ukaranego przez UOKiK grzywną w wysokości ponad 200 tysięcy złotych za wprowadzanie klientów w błąd. Podobną drogą co Pobieraczek próbują podążać serwisy wspomniane na początku tego tekstu - Taniezakupy, Plikostrada czy Dobre-programy. Problem podobnych oszustw stał się na tyle poważny, że dostrzegły go wreszcie polskie władze. I postanowiły zareagować.

W drugiej połowie grudnia 2013 roku Rada Ministrów przyjęła projekt zmienionej Ustawy o prawach konsumenta. Nowe prawo ma zahamować działanie serwisów, w których sama czynność rejestracji powoduje automatycznie zawarcie umowy o świadczenie płatnych usług, i nie jest to wyraźnie zaznaczone przy wspomnianej rejestracji.

Przyjęty przez rząd projekt ustawy mówi między innymi o tym, że najpóźniej w chwili złożenia propozycji zawarcia umowy przedsiębiorca ma obowiązek poinformowania klienta w jasny i zrozumiały sposób o cenie usługi, jaką ten zamawia. W praktyce przepisy oznaczają, że jeżeli do złożenia zamówienia służy na stronie WWW jedynie określony przycisk, to musi on zostać wyraźnie oznaczony, na przykład komunikatem: Zamówienie z obowiązkiem zapłaty, lub innym, równie zrozumiałym sformułowaniem. Najważniejszy jest jednak zapis mówiący o tym, że jeżeli przedsiębiorca nie spełni wymienionych wymagań, to zawarta umowa będzie uważana w obliczu prawa za nieważną, i nikt nie będzie się mógł domagać z jej tytułu zapłaty, nawet przed sądem.

Na razie nie wiadomo jeszcze, kiedy wspomniane regulacje antypobieraczkowe mogą wejść w życie. Miejmy nadzieję, że stanie się to niebawem. Oczywiście nie ma gwarancji, że dzięki ustawie oszuści znikną z sieci jak za dotknięciem różdżki. Jednak podobne przepisy dadzą internautom, którzy wpadną w sidła kolejnych naciągaczy nadzieję na to, że nie zostaną pozostawieni sami sobie, a prawo stoi po ich stronie. I że mogą spać spokojnie nie martwiąc się o natarczywe groźby wysyłane przez następców Pobieraczka.
komputerswiat.onet.pl
stefan
 
Posty: 904
Rejestracja: 22 paź 2012, o 19:35

Re: 3czekolady.pl: naciągacze domagają się 149 zł miesięczni

Nieprzeczytany postautor: Damian Toporek » 11 gru 2015, o 20:12

już weszły w życie te regulacje prawne
Po burzy zawsze wychodzi słońce...
Damian Toporek
 
Posty: 50
Rejestracja: 13 lis 2015, o 16:18
Lokalizacja: Kraków

Re: 3czekolady.pl: naciągacze domagają się 149 zł miesięczni

Nieprzeczytany postautor: basienka25 » 25 sty 2017, o 20:19

Nie cierpię takich cwianiaków
basienka25
 
Posty: 5
Rejestracja: 25 sty 2017, o 20:12


Wróć do POBIERACZEK I JEGO KOLNY.UWAGA NA SERWISY BLIŹNIACZE DO POBIERACZKA!!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron